Czemu w Lublinie jest tyle dzielnic?

Dlaczego Lublin ma aż tyle dzielnic? Ile? Dokładnie dwadzieścia siedem. Gdyby jeszcze wziąć pod uwagę dzielnice zwyczajowe liczba ta wzrosłaby kilkukrotnie. Na szczęście nie wzrasta, a podział ma swoje administracyjne i historyczne uzasadnienie. Dzielnic administracyjnych, jak już wspomnieliśmy, jest dwadzieścia siedem – taki podział wynika z kwestii związanych z organizacją miasta i z zarządzaniem terenami miejskimi. Z drugiej strony trudno nie zauważyć, że poszczególne dzielnice Lublina stanowią jakby odrębne całości, różnią się między sobą choćby jedynie czasem i etapami powstawania. Część z nich to miejscowości wchłonięte przez Lublin już w wiekach poprzednich.

Część przyłączono do Lublina całkiem niedawno. Warto zauważyć, że obecnie o tej swoistej aneksji decydują mieszkańcy, a skoro podejmują takie, a nie inne decyzje, widocznie przemawiają za tym określone korzyści. Wróćmy jednak do dzielnic Lublina. Podział tradycyjny czy też zwyczajowy nie pokrywa się z administracyjnym. Przykładowo dzielnica nazywana Czwartkiem od odbywających się tu regularnie targów (oczywiście we Czwartki) jest częścią Śródmieścia, tymczasem w świadomości mieszkańców funkcjonuje właśnie jako Czwartek i osoba, która Lublina nie zna może się w tym pogubić. Część dzielnic Lublina tj. na przykład Węglin albo Czechów po włączeniu do miasta zostało symbolicznie podzielonych.

I tak z dwóch przyłączonych miejscowości Węglina i Czechowa powstały aż cztery dzielnice, każda z dwuczłonową nazwą: tradycyjną nazwą dzielnicy i przymiotnikiem północny bądź południowy za nią. Wracając do wcześniejszego pytania: dlaczego Lublin ma tyle dzielnic? Naprawdę trudno na nie odpowiedzieć, warto jednak uświadomić sobie, że każde miasto, tym bardziej miasto o historii i wielkości Lublina rozwija się w sposób nie do końca kontrolowany. Stąd powstają podziały zwyczajowe sankcjonowane później bądź likwidowane w wyniku podejmowania decyzji administracyjnych.